A dzisiaj zapraszam do przygotowania wybornego domowego pieczywa na słodko. Pieczone w domu bułeczki są o wiele smaczniejsze niż dostępne w sklepach. No i do środka możemy dodać wszelkie bakalie, jakie tylko przyjdą nam do głowy :)
Składniki:
- 500 g mąki
- 330 ml mleka
- 20 g drożdży świeżych
- 1/3 szkl. melasy
- 4 łyżeczki kawy zbożowej ( ja wzięłam Inkę)
- 2 łyżeczki masła
- 1/2 łyżeczki soli
- 150 g rodzynek
- ew. inne ulubione bakalie np:
- morele ( drobno posiekane)
- orzechy ( najlepsze włoskie)
- żurawina suszona
- śliwki suszone
Przygotowanie:
Mleko podgrzewam, rozpuszczam w nim kawę, melasę, masło, i kiedy już trochę ostygnie dodaję również drożdże i mieszam do rozpuszczenia. Mąkę wsypuję do miski, mieszam z solą i rodzynkami ( lub innymi ulubionymi bakaliami drobno posiekanymi). Dodaję do niej mokre składniki. Wszystko zagniatam na spójne, odchodzące od dłoni ciasto ( jeżeli jest zbyt lepkie dodajmy trochę mąki, a jeżeli zbyt sztywne odrobinę letniego mleka) wyrabiam dokładnie przez kilka minut, wyrobione przekładam do miski i odstawiam do wyrośnięcia, do czasu, aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie formuję bułeczki i układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Nagrzewam piekarnik do 190 stopni i wkładam do niego bułki. Piekę ok. 30 minut, albo do czasu, aż z wierzchu lekko się zrumienią, a w środku będą upieczone ( sprawdzi się tutaj tzw. test suchego patyczka). Najsmaczniejsze są jeszcze lekko ciepłe posmarowane masłem.
Smacznego!
Składniki:
- 500 g mąki
- 330 ml mleka
- 20 g drożdży świeżych
- 1/3 szkl. melasy
- 4 łyżeczki kawy zbożowej ( ja wzięłam Inkę)
- 2 łyżeczki masła
- 1/2 łyżeczki soli
- 150 g rodzynek
- ew. inne ulubione bakalie np:
- morele ( drobno posiekane)
- orzechy ( najlepsze włoskie)
- żurawina suszona
- śliwki suszone
Przygotowanie:
Mleko podgrzewam, rozpuszczam w nim kawę, melasę, masło, i kiedy już trochę ostygnie dodaję również drożdże i mieszam do rozpuszczenia. Mąkę wsypuję do miski, mieszam z solą i rodzynkami ( lub innymi ulubionymi bakaliami drobno posiekanymi). Dodaję do niej mokre składniki. Wszystko zagniatam na spójne, odchodzące od dłoni ciasto ( jeżeli jest zbyt lepkie dodajmy trochę mąki, a jeżeli zbyt sztywne odrobinę letniego mleka) wyrabiam dokładnie przez kilka minut, wyrobione przekładam do miski i odstawiam do wyrośnięcia, do czasu, aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie formuję bułeczki i układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Nagrzewam piekarnik do 190 stopni i wkładam do niego bułki. Piekę ok. 30 minut, albo do czasu, aż z wierzchu lekko się zrumienią, a w środku będą upieczone ( sprawdzi się tutaj tzw. test suchego patyczka). Najsmaczniejsze są jeszcze lekko ciepłe posmarowane masłem.
Smacznego!





Komentarze
Prześlij komentarz