Ta jaglanka to był eksperyment. Przepis ten wymyśliłam bazując na przepisie na jaglane rafaello. Ponieważ na krzakach w moim ogrodzie dojrzewają już pierwsze maliny, postanowiłam nieco ożywić smak jaglanki. Efekt jest zaskakujący. Dzięki posłodzeniu miodem kaszka zyskała niebanalnego smaku, a owoce rzeczywiście urozmaiciły nieco dość mdły smak jaglanki, miodu i masła.
Składniki:
( na 2 małe porcje)
- 4-5 łyżek kaszy jaglanej
- 1/2- 3/4 szkl. mleka
- 1 łyżeczka miodu ( ja miałam płynny lipowy)
- 1 łyżeczka masła ( opcjonalne)
- 1 duża garść dojrzałych malin
Przygotowanie:
Kaszę podprażam na suchej patelni do momentu, aż zacznie wydzielać delikatny zapach. Zdejmuję ją z ognia i od razu przesypuję do mleka. Stawiam mleko z kaszą na gazie i często mieszając doprowadzam do zagotowania. Wtedy dodaję miód i czekam, aż kasza wchłonie całe mleko. Po tym czasie dodaję masło, i zdejmuję z ognia. Czekam do wystudzenia ( lub nie, jeżeli lubimy jeść jaglankę na ciepło). Maliny rozgniatam widelcem, dodaję do jaglanki. Jeżeli lubimy możemy dodać również 1-2 łyżki wiórków kokosowych. Wszystko mieszam i albo można to jeść już w w takiej postaci, albo ( jeżeli przeszkadza nam tekstura kaszy) możemy ją zblendować na gładko. Podaję z sosem z malin i jogurtu, albo bez dodatków.
Smacznego!
Składniki:
( na 2 małe porcje)
- 4-5 łyżek kaszy jaglanej
- 1/2- 3/4 szkl. mleka
- 1 łyżeczka miodu ( ja miałam płynny lipowy)
- 1 łyżeczka masła ( opcjonalne)
- 1 duża garść dojrzałych malin
Przygotowanie:
Kaszę podprażam na suchej patelni do momentu, aż zacznie wydzielać delikatny zapach. Zdejmuję ją z ognia i od razu przesypuję do mleka. Stawiam mleko z kaszą na gazie i często mieszając doprowadzam do zagotowania. Wtedy dodaję miód i czekam, aż kasza wchłonie całe mleko. Po tym czasie dodaję masło, i zdejmuję z ognia. Czekam do wystudzenia ( lub nie, jeżeli lubimy jeść jaglankę na ciepło). Maliny rozgniatam widelcem, dodaję do jaglanki. Jeżeli lubimy możemy dodać również 1-2 łyżki wiórków kokosowych. Wszystko mieszam i albo można to jeść już w w takiej postaci, albo ( jeżeli przeszkadza nam tekstura kaszy) możemy ją zblendować na gładko. Podaję z sosem z malin i jogurtu, albo bez dodatków.
Smacznego!


Komentarze
Prześlij komentarz